Zrealizowany na podstawie materiałów archiwalnych dokumentalny portret filmowca, autora m.in. takich projektów, jak: „Człowiek na torze”, „Eroica”, „Zezowate szczęście” czy „Pasażerka”, wzbogacony fragmentami filmów, kronikami i zdjęciami z archiwum bohatera i uzupełniony o impresyjne inscenizacje. Całość spaja narracja z offu, zbudowana z wywiadów udzielonych przez samego Munka oraz jego współpracowników i przyjaciół. Ważnym elementem filmu są odnalezione w polskich i zagranicznych archiwach nieznane wcześniej materiały filmowe z udziałem reżysera. Film dokumentalny pt. „Pasażer Andrzej Munk” wyreżyserował Michał Bielawski, producentem jest Studio Munka. Z Michałem Bielawskim rozmawia Jolanta Tokarczyk.
Kiedy rozmawialiśmy poprzednim razem, projekt „Wiatr. Thriller dokumentalny” był właśnie na ukończeniu. Co się wydarzyło zawodowo od czasu naszej ostatniej rozmowy?
Od czasu „Wiatru…” bardzo intensywnie pracowałem; zrealizowałem kilka seriali dokumentalnych [m.in.: „Twardzielki”, „Tajemnice Ziem Odzyskanych”, „1992. Wielka Gra” – przyp. red.]. Był to też niełatwy czas, bo zaraz po ostatnim pokazie „Wiatru…” na festiwalu Slamdance w Stanach Zjednoczonych, wybuchła pandemia.
Projekt filmu o Andrzeju Munku przyszedł do mnie w 2021 roku ze Studia Munka. Niedługo po skończeniu „Wiatru…” zacząłem też inny projekt, wywiedziony właśnie z tamtego dokumentu. Nosi on tytuł „Hotspot. Dokuterapia” i opowiada o spotkaniu grupy ludzi na warsztatach terapeutycznych dla osób w kryzysie emocjonalnym z powodu katastrofy klimatycznej.
…
Pełny artykuł znajdziesz w wydaniu Film&TV Kamera 4/2025.




















