Z reżyserem Janem Holoubkiem połączył Was nie tylko film, ale także muzyka. I właśnie od niej chciałabym zacząć. Czy, będąc tak zapracowanymi ludźmi, wciąż znajdujecie czas na tę pasję?
Znajdujemy, ale niestety osobno. Spędzamy z Jankiem bardzo dużo czasu w pracy, a często także poza nią – rozmawiając o kolejnych projektach, które robimy razem. Potrzebujemy też jakiejś przestrzeni dla siebie, więc każdy z nas prowadzi dziś swoje muzyczne przygody osobno.
Poznaliśmy się w Szkole Filmowej w Łodzi, około 2000 roku. Mieszkałem wtedy w akademiku, przez ścianę z kolegą z wydziału operatorskiego Michałem Pałką, kiedy zorientowaliśmy się, że obaj gramy na instrumentach. Zaproponował, żeby założyć zespół – świetnie się składało, ja grałem na gitarze, on na basie, a na naszym wydziale był jeszcze pewien perkusista – Jan Holoubek. I tak powstał pomysł na „operatorski zespół”. Graliśmy bardzo głośno na korytarzu przy szkolnej stołówce, będąc zmorą kolegów z wydziału aktorskiego, który mieścił się nad nami (śmiech). Właśnie przez muzykę zaczęła się nasza znajomość.







Czy te Wasze muzyczne peregrynacje i wspólne doświadczenia miały później przełożenie na projekty filmowe? Czy dyskutujecie również o muzyce w filmach i serialach?
Oczywiście. Jestem zdania – i myślę, że Janek by się ze mną zgodził – że aby zajmować się taką dziedziną, jaką jest robienie filmów, trzeba mieć bardzo interdyscyplinarne podejście. Film to obszar, w którym trzeba interesować się wieloma rzeczami, a nie tylko jedną wąską specjalizacją. Pracując nad kolejnym projektem, dyskutujemy właściwie o wszystkim: scenariuszu, castingu, zdjęciach, muzyce, o rytmie. Takie rozmowy rozjaśniają nam wizję tego, co będziemy potem realizować. Pracujemy razem od dawna, więc trudno wskazać jakikolwiek element tej złożonej filmowej układanki, o którym byśmy nie rozmawiali.
Wracając jednak do muzyki – myślę, że fakt bycia muzykiem ma ogromny wpływ na to, jak odbiera się film i jak się nad nim pracuje. Chodzi o poczucie rytmu, o wrażliwość na czas i tonację opowieści. To jest bardzo ważna umiejętność i narzędzie, które realnie pomaga nam w tym, co robimy.
…
Pełny artykuł znajdziesz w wydaniu Film&TV Kamera 1/2026.
















