Wersja do wydrukuSend by emailWersja PDF

„O niechcianych rzeczach i ludziach” – polska koprodukcja z nagrodą

Obrazek
Fot.
22 sierpnia 2019

Tegoroczne forum animacji – Cartoon Movie w Bordeaux, jak co roku odbyło się z udziałem Polaków, choć nie tak licznym jak podczas poprzedniej edycji, kiedy to twórcy „Twojego Vincenta” – Dorota Kobiela i Hugh Welchman – wyjechali z Francji z nagrodą dla najlepszego duetu reżyserskiego.

Tegoroczną nagrodę Cartoon Tributes dla najlepszego reżysera zdobył hiszpański twórca Salvador Simó za film „Bunuel in the Labyrinth of the Turtles". Projekt był rozwijany w czasie forum w poprzednich latach.

Tradycją wydarzenia jest organizowanie spotkań regionalnych „Spotlight on…” pod przewodnictwem poszczególnych krajów. Współorganizatorem tegorocznej edycji w tej sekcji była Holandia. Na marginesie warto zaznaczyć, że taką funkcję pełnili jakiś czas temu również Polacy.

W tym roku nasze uczestnictwo nie było tak mocno zaakcentowane, ale też nie pozwoliliśmy o sobie zapomnieć.

Wojciech Leszczyński z firmy WJTeam/Liakon zaprezentował projekt czesko-polsko-słoweńskiej koprodukcji pt. „Of Unwanted Things and People”, która już rok temu zdobyła Nagrodę Nespresso na Visegrad Animated Forum.

Polski akcent na Cartoon Movie to m.in. film „O niechcianych rzeczach i ludziach” („Of unwanted things and people”) – koprodukcja polsko-czesko-słowacko-słoweńska, wyróżniona nagrodą dwudziestu tysięcy euro za najlepszy projekt w developmencie. O kulisy produkcji zapytaliśmy Wojciecha Leszczyńskiego z firmy WJTeam/Liakon.

– W ramach Cartoon Movie najpierw zostaliśmy zaproszeni przez Euroimage (jako jeden z ośmiu wybranych projektów), aby zaprezentować naszą animację poza głównym pitchingiem, a później dowiedzieliśmy się, że nasz projekt został wybrany jako najlepszy i otrzymał nagrodę w wysokości dwudziestu tysięcy euro – mówi Wojciech Leszczyński.

Film oparty jest na twórczości Arnosta Goldflama, pisarza literatury dziecięcej, szczególnie cenionego w Czechach i na Słowacji. Na podstawie jego opowiadań czterech producentów z czterech krajów zdecydowało się zrealizować pełnometrażową (80 minut) animację lalkową, w technice stop-motion. Twórcy każdego z tych krajów – Polski, Słowacji, Czech i Słowenii przygotowują swoją część filmu, a fragmenty są następnie spajane w całość. W każdym z krajów osobno budowane są lalki i dekoracje, a także odbywają się zdjęcia do poszczególnych części.

Dbając o spójność wizualną producenci zdecydowali się zaangażować twórczynię z Hiszpanii (Patricia Ortiz Martinez) powierzając jej odpowiedzialność za kształt artystyczny filmu. Słowacka kompozytorka zadba o spójną muzykę, czeski montażysta będzie odpowiedzialny za skomponowanie czterech filmów w całość, polski sound designer stworzy warstwę dźwiękową do

całego filmu a na Słowenii odbędzie się kolor-korekcja. Docelowo film będzie dostępny w angielskiej wersji językowej, a ponadto każdy z koproducentów przełoży go na swój rodzimy język. Za reżyserię odpowiadają dwie reżyserki (Magdalena Osińska z Polski, Ivana Laucikova ze Słowacji) i dwóch reżyserów (Leon Vidmar ze Słowenii oraz David Sukup z Czech).

– Jesteśmy na różnych etapach realizacji filmu. Czesi skończyli już swoje zdjęcia, my zaś, podobnie jak Słowenia i Słowacja jesteśmy jeszcze na etapie pozyskiwania funduszy w swoich krajach.

Film adresowany jest do dzieci w wieku 7-9 lat. W każdej z czterech opowiadanych historii dzieci mierzą się ze śmiercią bliskiej osoby. W jednej sekwencji w wypadku giną rodzice dziecka, w drugiej poznajemy historię starszego pana, który próbuje pogodzić się ze swoim losem i stratą żony, a w trzeciej towarzyszymy chłopcu, który w czarodziejskim ogrodzie spotyka Indiankę, a ona z kolei wspomina swoich nieżyjących przodków. Czwarta część jest oryginalną historią i ma spajać pozostałe trzy. Będzie to współczesna historia rodziny, w której rozmowy dzieci staną się kontekstem do wprowadzenia poszczególnych opowiadań.

– Goldflam nie ucieka w swojej twórczości od tematów tabu, a jednocześnie stara się przedstawić je w jak najłagodniejszy i zrozumiały przez najmłodszych sposób. Ta niecodzienna tematyka w połączeniu z techniką lalkową i swoistym sznytem środkowoeuropejskim, kojarzonym z dość mroczną stroną wizualną powinna dobrze zafunkcjonować w filmie – zauważa Leszczyński.

– Cartoon Movie odwiedziłem pierwszy raz, ale efekty tutejszych spotkań już są obiecujące. Pozyskaliśmy dystrybutora na Francję, zgłosiło się też do nas kilku potencjalnych inwestorów i agentów sprzedaży. Nagrodę, którą otrzymaliśmy na Cartoon Movie chcielibyśmy przeznaczyć na zorganizowanie castingu na angielski dubbing i na pracę z psychologiem dziecięcym. Zależy nam na tym, abyśmy nie popełnili jakiegoś błędu, pracując nad tak wrażliwym tematem – puentuje Wojciech Leszczyński.

Maria Blicharska przedstawiła projekt „Camrades” – opowieść o 12-letnim żydowskim chłopcu, który zafascynowany niebem i gwiazdami marzy o karierze astronoma. Pewnego dnia jego spokojne życie zaburza tragiczna wiadomość – rodzina zostaje wywieziona na Syberię. Od tej pory dzieciak będzie musiał porzucić marzenia i nauczyć się jak przetrwać w brutalnym, pełnym przemocy świecie.

Była też polsko-litewska koprodukcja o „Jacob, Mimmi i gadającym psie” (koproducentem jest studio Letko). Jej bohater, Jacob, marzy o tym, by jak ojciec zostać architektem. Rodzina mieszka w dużym mieście, a chłopak godzinami rysuje wieżowce. Pewnego dnia ojciec musi zostać w pracy dłużej niż zwykle, a Jacob spędza weekend z kuzynką Mimmi. Mieszkają na przedmieściach i ze zdumieniem odkrywają, że spokojna dotąd historyczna dzielnica ma zostać wkrótce zabudowana… drapaczami chmur. Oboje postanawiają temu zapobiec…

 

Nowe projekty znanych twórców

W tym roku warto było zwrócić szczególną uwagę na kilka zagranicznych produkcji. 67 procent nowo powstających filmów skierowanych było do widowni familijnej. Anca Damian, reżyserka znana u nas z filmu „Droga na drugą stronę” zaprezentowała swój kolejny projekt „Marona’s fantastic tale” – opowieść o przygodach małego pieska, poszukującego miłości i ciepła.

Ari Folman (znany między innymi z „Kongresu" i „Walca z Bashirem") przygotowuje nowy pełnometrażowy project „Gdzie jest Anna Frank”, utrzymany w technice animacji stop motion. To film o niejakiej Kitty, która szuka swojej zaginionej przyjaciółki wierząc, że odnajdzie ją żywą. Film znalazł się na drugim miejscu wśród projektów, które cieszyły się największym zainteresowaniem kupujących.

Na marginesie francuskiego spotkania animatorów warto zauważyć, że od kilku lat w ramach siostrzanej imprezy w Bordeaux odbywa się także Cartoon Games dedykowany sektorowi gier komputerowych.

 Angielskie studio Lupus Films zwróciło uwagę historią o Kiki de Montparnasse – słynnej modelce i skandalistce z okresu dwudziestolecia międzywojennego, która związana była również z polskim artystą Maurycym Mędrzyckim. Kiki uwieczniona na licznych zdjęciach i portretach nie stroniła od pozowania nago, a jej słynny wizerunek z wytatuowanym na plecach kluczem wiolinowym stał się symbolem gorszycielki.

Jak co roku uwagę publiczności na Cartoon Movie przykuwały gorące tematy przedstawiane w różnych animowanych konfiguracjach: sprawa uchodźców, wojny i zagrożenia ekologiczne, problemy najmłodszych i wiele innych. Tegoroczne Cartoon Movie odwiedziło ponad 900 uczestników z 40 krajów świata, w tym 250 kupujących, 137 dystrybutorów i agentów sprzedaży. Niektóre zakupione przez nich filmy będzie można zobaczyć w telewizji jeszcze w tym roku. Przyszłoroczna edycja Cartoon Movie odbędzie się zaś w terminie 3-5 marca 2020 roku.

 

Wysłuchała Jolanta Tokarczyk