Wersja do wydrukuSend by emailWersja PDF

Nowa sekcja filmowa DOC DANCE

Obrazek
Nowa sekcja filmowa DOC DANCE
Nowa sekcja filmowa DOC DANCE
Nowa sekcja filmowa DOC DANCE
Nowa sekcja filmowa DOC DANCE
18 marca 2017

Podczas tegorocznej, czternastej już edycji festiwalu Millennium Docs Against Gravity zaprezentujemy znakomite filmy wokół tematyki tańca – różnorako pojętego.

 

Twórcy filmu „Reset - czarny łabędź”(„Reset”, reż. Alban Teurlai, Thierry Demaizière) przez trzy miesiące dokumentują prace Benjamina Millepied, wybitnego tancerza, choreografa i ówczesnego dyrektora baletu Opery Paryskiej (a dla wielbicieli kolumn plotkarskich mąż Natalie Portman). Poznajemy krok po kroku jak powstawała choreografia do pierwszego spektaklu pod jego dyrekcją: „Clear, Loud, Bright, Forward”, od samego pomysłu, poprzez sceniczne próby z tancerzami, na efekcie finalnym kończąc. Zadanie okazuje się równie ambitne, co trudne do wykonania. Millepied miał wprowadzić konserwatywny i zanurzony we francuskiej tradycji paryski balet w XXI wiek. Porywający wizualnie film portretuje choreografa, jego reformatorskie działania w Operze, koncepcje współczesnego tańca, a także podejmowane przez niego odważne i często nie cieszące się aprobatą wszystkich decyzje. Szkoda, że na początku 2016 roku Millepied zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji, po niecałym półtora roku jako dyrektor.

 

„Bobbi Jene Smith” (reż. Elwira Lind) to fascynujący portret tytułowej bohaterki - amerykańskiej tancerki o niezwykłym talencie, wizerunku i osobowości. W 2005 roku zdecydowała się wyjechać do Tel Awiwu, aby tańczyć w legendarnej grupie Batsheva Dance Company pod kierunkiem słynnego na cały świat tancerza i choreografa Ohada Naharina, zwanym potocznie Mr Gaga. To on sprawił, że jej podejście do tańca i ciała nabrało nowego znaczenia. Jednak po trwającej ponad dekadę udanej gwiazdorskiej karierze w Batsheva Dance Company – jako protegowana Ohada – Bobbi Jene, ku zaskoczeniu wszystkich, zdecydowała się opuścić Izrael i mieszkającego tam jej życiowego partnera. Postanowiła wrócić do USA i zawalczyć tam o własną artystyczną niezależność. Cel był jeden – wyzwolenie się spod wpływu i cienia sławnego artystycznego mentora-artysty i stworzenie własnych interdyscyplinarnych spektakli łamiących dotychczasowe granice i stereotypy w myśleniu o ciele i tańcu.

 

Film „La Chana” (reż. Lucija Stojevic) przybliża postać Antoniny Santiago Amador – zwanej „La Chana”, legendarnej cygańskiej tancerki, jednej z największych gwiazd flamenco. La Chana za sprawą niezwykłego poczucia rytmu, innowacyjnych rozwiązań i przede wszystkich pasji oddawanej w tańcu zyskała ogromne uznanie i popularność w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Tańcem La Chany zachwycił się m.in. Peter Sellers. Królowa flamenco zagrała w jego

filmie „The Bobo” (1967). Reżyser chciał pomóc jej w karierze w Hollywood. Jednak La Chana niespodziewanie zeszła ze sceny u szczytu swojej kariery. Przyczyny tej decyzji odkrywa Lucija Stojevic w swoim filmie, wykorzystując bogaty materiał archiwalnych nagrań tańca cygańskiej królowej. Obserwujemy też triumfalny, wielki powrót po niemal dwóch dekadach nieobecności – artystka wraca na scenę, ale wcale nie po to, by na niej stanąć…

 

Akcja filmu Dziewięćdziesięcioletnia dziewczyna („A Young Girl in Her Nineties”, reż. Valeria Bruni Tedeschi – tak, ta sama która aktualnie gra w filmie „Zwariować ze szczęścia” - oraz Yann Coridian) toczy się na oddziale geriatrycznym francuskiego szpitala Charles-Foix w Ivry-sur-Seine pod Paryżem. Choreograf Thierry Thieû Niang prowadzi tam zajęcia taneczne dla pacjentów z Alzheimerem. Większość pensjonariuszy jest przykuta do wózka lub silnie usztywniona i ma bardzo ograniczone możliwości ruchu. Niang nie tańczy jednak dla schorowanych pacjentów - on tańczy razem z nimi. Nie wykonuje mechanicznych gestów, ale pomaga im nauczyć się, jakie mięśnie biorą udział w danym ruchu, jak powiększyć zakres odczuwania własnego ciała i jak poprzez ciało przywołać dawne wzruszenia. Jedną z pacjentek jest 92-letnia Blanche Moreau, niegdyś pełna życia mieszkanka paryskiej dzielnicy Saint-Germain-des-Prés, a dziś przysypiająca nad posiłkiem stara kobieta. Muzyka, a przede wszystkim bardzo bliski kontakt z choreografem przypominają i rozpalają w niej na nowo uczucie zakochania.

Dzięki niezwykłej pracy kamery, która – bez jakiejkolwiek odczuwanej nachalności – towarzyszy bohaterom, widzimy jak ich schorowane ciała mikrogestami i drgnieniami reagują na dźwięki muzyki. Ten intymny portret grupy francuskich pacjentów eksploruje najbardziej podstawowe pytania dotyczące zdrowia, choroby, cierpienia, opieki i kondycji ludzkiej.

 

„Powinniśmy uznać, że każdy dzień, w którym przynajmniej raz nie zatańczyliśmy, jest dniem straconym” – to słowa samego Fryderyka Nietzsche. „MOVE! Taniec to życie” („MOVE! Dance Your Life” (reż. Fanny Jean-Noël) to poetycka podróż po tańcu dookoła świata. Przedstawia taniec jako uniwersalne medium do porozumiewania się z innymi. Wędrujemy do 18 krajów w najróżniejszych zakątkach świata i obserwujemy ponad 20 tancerzy – amatorów i profesjonalistów, w wieku dziecięcym i dojrzałym. MOVE! ukazuje witalne zapotrzebowanie ludzkości na taniec.